nazwa restauracji: Da Grasso
miasto: Kraków
obszar dostaw: całe miasto
godziny dostaw: 11:00 – 23:00
czas dostawy: 40-60 min.
rodzaj kuchni:pizza, pizza
Witam
Kolejna gratka dla smakoszy pizzy! Tym razem w Krakowie. Do naszego serwisu dołączyły dwie pizzerie Da Grasso. Jeżdżą praktycznie po całym mieście. Jest to Da Grasso Stare Miasto i Da Grasso Kurdwanów.
Reszta jest milczeniem
Przecież wszyscy znają perfekcyjność Da Grasso.
Powiązane wpisy:


Kategoria
Tag: 



Pizza sama w sobie dobra. W lokalu można zamówić, cena przystępna. Ale moja przygoda z dostawą pozostawiła BARDZO nieprzyjemne wspomnienia. Oto jak było:
Jest 18 grudnia 2009, godzina 16:00. Za godzinę kończę pracę. Po pracy udam się do mojej narzeczonej do pracy (pracuje do 18:00 a już o 18:30 musi być w innym miejscu na bardzo ważnym spotkaniu) aby wspólnie z nią spożyć jakiś posiłek. Po konsultacji nasz wybór pada na pizzę z Da Grasso. Pamiętamy jak bardzo nam smakowała w lokalu. Ponieważ pracujemy oboje w obrębie Starego Miasta decydujemy się zamówić ją z dostawą zakładając, że pizza pokonując odległość ul. Starowiślna – Stare Miasto nie powinna wystygnąć.
16:30
Dzwonię po pizzę. Proszę o dostawę na konkretny adres – miejsce pracy mojej narzeczonej. Pani w pizzerii informuje mnie, że dostawa zostanie zrealizowana w 40 minut NAWET POMIMO DOŚĆ SILNYCH OPADÓW ŚNIEGU, które trwały od rana.
17:15
Zjawiam się w pracy u mojej narzeczonej. Pizzy ani śladu. Dzwonię do Da Grasso. Uspokaja mnie głos w słuchawce – dostawca wyjechał jakiś czas temu, lada chwila będzie.
17:25
Dzwonię ponownie. Okazuje się, że dostawca całkowicie pomylił adresy i zamiast, dajmy na to na ulicę Marka pojechał na ulicę Michała (gdzieś daleko poza obrębem dostaw z tej pizzerni). Przyjmuję to mało wiarygodne tłumaczenie i proszę o informację, kiedy mogę sie spodziewać realizacji zamówienia. Znów 40 minut. Czas ucieka. Zamiast komfortowo zjeść, będziemy musieli w pośpiechu połykać kawałki stygnącej pizzy. Jak bardzo się pomyliłem.
18:05
Punktualnie 40 minut później dzwonię po raz kolejny. Nowa pizza musiała być przygotowana – stąd kolejna zwłoka.
18:10
Przyjeżdża dostawca. Moja narzeczona nie ma już szans dotrzeć na spotkanie punktualnie i jednocześnie zjeść. Próbuję wyczuć od spodu kartonowego opakowania czy pizza jest jeszcze ciepła. Wydaje mi się że tak. Pomimo wszystko godzę się na zapłatę bo chcę tylko jednego – żebyśmy z moją narzeczona mogli wreszcie coś zjeść. DOSTAWCA POBIERA ODE MNIE DODATKOWE 2,50 ZŁ ZA DOSTAWĘ.
Otwieram pudełko – pizza tylko wydawała się ciepła. Wyprowadzony z równowagi do ostateczności dzwonię do Da Grasso z pretensjami. Oferują mi zniżki na przyszłe dostawy. Rezygnuję z udziału w tym dowcipie, żądam innego zadośćuczynienia – chcę żeby coś wymyślili w zamian za 100 minut próżnego czekania, stracony czas, nerwy i niestrawność. W zamian słyszę, że powinienem wykazać więcej zrozumienia dla dostawców (śnieg). Kończę rozmowę bo to kiepskie żarty. Zapłaciłem i teraz co najwyżej mogę im skoczyć.
Zrozumienie dla dostawców zrozumieniem, ale:
1) dostawa za drugim razem nie powinna trwać drugich 45 minut tylko znacznie krócej, zwłaszcza, że odległość do pokonania między pizzerią a punktem odbioru jest znikoma (ok. 15 min. na piechotę),
2) nie powinno się w takiej sytuacji pobierać opłaty za dostawę, bo to już kpina z człowieka,
3) jeśli są opady śniegu CAŁY DZIEŃ i jest środek zimy to nie obiecuje się dostaw (a już na pewno nie w 40 minut) bo trudno się jeździ po mieście a pizza jest już wtedy zimna, skoro Da Grasso dostarcza skuterem.
Generalnie nauczka z tego taka, że już nie nigdy nie zamówię pizzy z dostawą (wolę sam po nią pojechać, bo wychodzi szybciej) a Da Grasso już więcej nie odwiedzę z zasady. Nie warto, bo ta marka jest już u mnie skreślona z powodu złych wspomnień.
no z tymi dostawami to nie tylko w da grasso tak jest, wszędzie się zdarza. Ja uwielbiam pizze z Da Grasso dla mnie innej nie ma – szczególnie że też mam całkiem blisko do nich. Od jakiegoś czasu robię tak że sam po nie jeżdżę – bo mam po drodze
Albo zabieram żonę na miejsce